piątek, 15 maja 2015

Rozważania o przemocy (2014) / 12TH DOCS AGAINST GRAVITY FILM FESTIVAL


Rozważania o przemocy to film dokumentalny, którego rdzeniem jest książka psychiatry i działacza politycznego Frantza Fanona, Wyklęty lud ziemi z 1961 roku. Autor bada psychologiczny wpływ kolonizacji na kondycję narodu oraz konsekwencje i warunki budowy ruchu antyimperialnego. Jego wnikliwe badania i obserwacje posłużyły do zrealizowania filmu, który daleki jest od stereotypowego podejścia do niewolnictwa, kolonizacji, a przede wszystkim tematu przemocy.

Reżyser obrazu, Göran Olsson nurkuje w otchłań archiwalnych materiałów związanych z ruchami rewolucyjnymi w Angoli, Liberii, Rodezji czy Mozambiku; płynnie przeplatając je z narracją piosenkarki Lauryn Hill, jako swoistego głosu autorytetu w tle. Ilustracja dydaktyczna połączona ze słowami Fanona głoszącego, że kolonializm to siła niszcząca, pełna bezpodstawnej przemocy tworzy bardziej ciekawy wykład niż film. Poza krótką i bezkrytyczną przedmową profesor Gayatri Chakravorty z Uniwersytetu  Columbia, twórca  nie docieka próby interpretacji książki, której problematyka po dziesięcioleciach mogłaby domagać się ponownej reinterpretacji i świeższego spojrzenia.

Sama tematyka dokumentu oscyluje w uniwersum sytuacji „Czarnego wśród Białych”, ze wszystkimi jej implikacjami i konsekwencjami. Śledzimy rozważania dotyczące kształtowania się nowych form stosunków społecznych, uwalniania się od anachronizmów, a przede wszystkim od wszechdominacji kolonialnej krajów Trzeciego Świata. Idąc dalej autor zauważa kształtowanie się nowego narodu, bardziej świadomego i zintegrowanego. Uracza nas przemyśleniami na temat dekolonizacji i jej różnych dróg. W centrum stawia człowieka i trudny proces zmiany postrzegania go z „rzeczy skolonizowanej” do jednostki ludzkiej. Nie będzie on jednak możliwy bez odwrócenia i zlikwidowania sytuacji kolonialnej. Uważa, że aby tego dokonać na poziomie drogi mentalnej, psychicznej (która jest podstawą) należy użyć przemocy – jako niezbędnego sposobu usunięcia skutków wiekowej przemocy kolonialnej. Fanon uważa to za istotę rewolucji, która jako jedyna może uleczyć świadomość narodów Trzeciego Świata.

Film opowiada o skomplikowanej historii kolonialnej w Afryce, z widokiem na takie obszary jak RPA, Rwanda czy Kongo. Słowa Fanona służą do uzasadnienia i poprowadzenia widzów przez ciemne karty tej historii – bez zbędnych maksym o pokoju, miłości i zrozumieniu. Obraz to swoisty akt oskarżenia wypowiedziany przez ofiary kolonializmu, skierowany do dzisiejszej Europy. Rozważania o przemocy kończą się wezwaniem do działania i tworzenia nowej przyszłości dalekiej od utartych szlaków europejskich.


PIXADORES (2014) / 12TH DOCS AGAINST GRAVITY FILM FESTIVAL


Zwykło się mówić, że wolność jest niezbywalnym i przyrodzonym prawem człowieka – daje nadzieję, jest niezgodą na ograniczenia, buntem przeciw kajdanom nakładanym na nas na rozmaite sposoby. Jest to wartość uniwersalna, ponadczasowa, która od zawsze inspirowała twórców. Tworzą oni w duchu artystycznej wolności, formułując swoje poglądy – często podważają obowiązujące schematy, przyglądają się krytycznie światu, poruszają tematy ważne. Taki artystami są właśnie Pixadores. Ryzykują życie, wspinając się na najwyższe budynki lub skacząc po rozpędzonych pociągach, by wyrazić swój bunt i niezadowolenie. Bronią, która umożliwia im przełożenie myśli i emocji na obrazy jest Pixação. To specyficzny, anarchistyczny model graffiti zdobiący ściany i budynki charakterystycznymi rysunkami przy pomocy spray’u w skomplikowanych, niebezpiecznych warunkach. W ten sposób Pixadores pozostawiają po sobie wyraźny ślad, chcąc jednoczenie dokonać zmian w otaczającej ich rzeczywistości.

Pixadores w reżyserii debiutującego w tej roli Amira Escandari portretuje historię czterech młodych mężczyzn: Djana, Williama, Ricardo i Biscoito. Wszyscy od urodzenia mieszkają w biednej faweli Sabão na obrzeżach São Paulo. Codziennie zmagają się z wieloma trudnościami i brakiem perspektyw na przyszłość. Mają jednak cel. Wykorzystując Pixação, są głosem ludzi, którzy tak samo jak oni przeciwstawiają się obowiązującemu w ich kraju systemowi i panującej polityce.


Dokument otwiera cytat Djana, który wspomina, że kiedy nie ma sprawiedliwości, zawsze będzie niezadowolenie i ściana Pixação, która jest jego symbolem. W duchu tej myśli przenikamy kolejne kadry tej fascynującej opowieści. Śledzimy codzienne życie i sztukę. Mamy wgląd na to, co wpłynęło i ukształtowało naszych bohaterów i ich światopogląd.  Obserwujemy ich w pracy, w domach z rodzinami, poznając ich indywidualne historie. Słyszymy osobiste rozterki i ciężary, które noszą każdego dnia. Są to zwykli ludzi, którzy pragną zmian. Ale przede wszystkim nie boją się marzyć. Targają nimi liczne obawy, ale najbardziej obawiają się bycia niewidocznymi dla świata – jako zwykli ludzie i artyści. Ich osobowości, choć zróżnicowane, tworzą razem charakterystyczny styl tego, co ich nierozerwalnie łączy – artystycznego protestu. Są poszukiwaczami mocnych wrażeń. Pod osłoną nocy toczą walkę z represją i niesprawiedliwym systemem. Wspinają się bez żadnych zabezpieczeń na wysokie budynki, by dać wyraz swojej złości. Uciekają od szarości dnia do blasku nocy, która daje im upragnioną wolność. Wolność, która wyłania się z malowania. Nie ma dla nich żadnych ograniczeń czy zasad do przestrzegania. Przesuwają granice, tworząc swoją sztukę. Pokazali to w Berlinie, gdzie zostali zaproszeni w uznaniu swoich osiągnięć i jak na ironię ich sztuka została tam utożsamiona z wandalizmem. Dzieje się tak, kiedy zaczynają tworzyć poza wyznaczonym do tego celu miejscem. Muszą pogodzić się z niezrozumieniem i brakiem akceptacji dla większości swoich idei. Przekraczając obowiązujące kanony zachowania i normy społeczne, muszą liczyć się z ceną, którą przyjdzie im zapłacić.

Amir Escandari na swój reżyserski debiut wybiera czarno–białe kadry, które często są kluczem do filmowej nostalgii i ujmującej prostoty. Poetyka, którą stosuje twórca z jednej strony dyktuje wolne, niespieczone tempo następujących po sobie scen, z drugiej każda z nich mogłaby, po dodaniu podkładu muzycznego, stworzyć teledysk. Dokładne, precyzyjne kadry sprawiają wrażenie bardziej filmu fabularnego niż dokumentu. Nie stanowi to jednak problemu w końcowym odbiorze dzieła. Nadaje mu jedynie specyficzny klimat i smak. Escandari nie stawia pytania, czy Ci młodzi ludzie powinni to wszystko robić. Zamiast tego pozwala im mówić. Idą gdzie chcą, robią co chcą, malują gdzie chcą. Żyją tak, jakby miał to być ich ostatni dzień.

Twórca mógłby pokazać trudny obraz faweli, aby uświadomić publiczności, jak ciężkie jest tam życie. Tworzy jednak unikalne portrety jednostek walczących przeciwko nierówności. Jest to fascynujące i inspirujące spojrzenie na świat artystów Pixação, które przykuwa uwagę od samego początku do ostatnich minut projekcji. To ekscytująca przygoda, którą przeżywamy wraz z jej bohaterami.


czwartek, 14 maja 2015

W PIWNICY (2014) / 12th DOCS AGAINST GRAVITY 2015

Wydawałoby się, że w piwnicy przechowujemy te przedmioty, których już nie potrzebujemy. Jednak obraz, który przedstawia nam austriacki reżyser, Ulrich Seidl, jest zupełnie inny, momentami nawet zaskakujący. Sam tytuł W piwnicy może rodzić kontrowersje, ponieważ reżyser postanawia nawiązać do mrocznego odkrycia piwnicy Josepha Fritzla, który przez 24 lata więził swoją córkę, gwałcąc i zmuszając do urodzenia 7 dzieci.




Tym razem Ulrich Seidl mówi: pokaż mi swoją piwnicę, a powiem, ci kim jesteś. Okazuje się, że piwnica jest miejscem tajemniczym. Może znaleźć się w niej dosłownie wszystko. To, co robią Austriacy w swoich piwnicach mówi o nich znacznie więcej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Reżyser zagląda mieszkańcom pod podłogę i w ten sposób chce nam opowiedzieć o człowieku, o Austrii, o świecie. Piwnica jest sferą prywatną. To w tym miejscu Austriacy spędzają dużo wolnego czasu. Zapewne więcej niż we własnym salonie, który istnieje tylko na pokaz. Być może też jest odskocznią od codzienności lub ucieczką od otaczającej rzeczywistości. Paradokument wyraźnie pokazuje, że Austriacy lubią swoje piwnice i bardzo o nie dbają, bo są w stanie wydać dużą sumę pieniędzy na ich wyposażenie. Reżyser ukazuje w kilkunastu przeplatających się epizodach mieszkańców spokojnych, z pozoru niczym nie wyróżniających się.
W tym paradokumencie widzimy skrajnie różne obrazy. Zagłębiamy się w ludzką fantazję, która nie zna granic. Od wielbiciela węży, który w terrarium trzyma olbrzymiego białego pytona i obserwuje jak ten w błyskawicznym tempie połyka chomika aż do miłośnika instrumentów dętych i jednocześnie posiadacza muzeum Trzeciej Rzeszy z obrazami Hitlera w tle. Dla innych ludzi piwnica jest zwykłym magazynem albo galerią myśliwskich trofeów.
Im niżej reżyser schodzi z kamerą, tym więcej poznajemy mrocznych zakamarków dusz Austriaków. Piwnice Seidla są także pewną metaforą miłości. Wykorzystywane między innymi do realizacji seksualnych marzeń, potrzeb i namiętności. Poznajemy kolejnych bohaterów, którzy opowiadają nam o kulisach swojego życia seksualnego. Reżyser wybrał takich rozmówców, którzy mają dość specyficzne i perwersyjne upodobania. Te piwnice można nazwać piekiełkami sadomasochistycznymi. Dominująca kobieta i jej niewolnik „pan-świnia” są uwieńczeniem tego filmu paradokumentalnego. Ich zadziwiające, a nawet szokujące praktyki seksualne oglądamy jak zahipnotyzowani. Nie tylko tym przykładem Seidl wytyka ludzkie ułomności i wypaczenia. Epizody patologii przerywane są tymi z pozoru normalnymi. Ktoś ma w piwnicy salon, ktoś inny basen, siłownię, pralnię, barek.
Reżyser skupia się na miejscach ekscesu, odchylenia od normy. Z dużym krytycyzmem ujawnia upodobania Austriaków. Z jednej strony można mu zarzucić, że właściwie nie przedstawia nic nowego. Przecież tam, gdzie czegoś nie widać, mogą dziać się różne rzeczy, niekoniecznie poprawne i ładne. Z drugiej strony film jest spojrzeniem na człowieka z jego potrzebą spełnienia, samorealizacji. Każdy ma jakiś cel, do którego dąży. Dla niektórych piwnica jest miejscem realizacji tych marzeń. W piwnicach austriackich domów widzimy innych ludzi. To także miejsce intymne, które ukazuje ludzkie pasje i upodobania, ale też mroczne dewiacje i zboczenia.
Ulrich Seidl w sposób tragikomiczny opowiada o tym, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Jest obserwatorem, który pokazuje ogólne obrazy Austriaków poprzez eksponowanie szczegółów. Ogromną rolę odgrywają w tym paradokumencie surowe, proste i rygorystycznie oświetlone zdjęcia Martina Gschlachta, które trafiają do odbiorcy znacznie silniej niż pokazywane na ekranie sugestywne postaci.   

sobota, 9 maja 2015

NADEJDĄ LEPSZE CZASY (2014) + SPOTKANIE Z HANNĄ POLAK / DOCS AGAINST GRAVITY 2015


Indywidualizm, talent, szczere i głębokie spojrzenie na rzeczywistość  to jedne z wielu słów, którymi możemy zdefiniować twórczość polskiej artystki Hanny Polak. Znana i ceniona na całym świecie swoją przygodę z X muzą rozpoczęła wiele lat temu, studiując najpierw na Wydziale Aktorskim i Wiedzy o Teatrze w PWST, potem na Wydziale Operatorskim moskiewskiego W.G.I.K. pod okiem Wadima Jusowa - wybitnego operatora najznakomitszych twórców rosyjskiego kina. Podczas swojej wieloletniej kariery otrzymała szereg prestiżowych nagród i wyróżnień, w tym nominację do Oscara za film Dzieci z Leningradzkiego w 2005 roku. Swoją aktywność artystyczną nie ogranicza jedynie do reżyserii. Jest również producentem, scenarzystą, operatorem i fotografem. W 1997 roku stworzyła fundację Aktywna Pomoc Dzieciom (ang. Active Child Aid) współpracującą z UNICEF, w ramach której działa na rzecz rosyjskich dzieci ulicy. W kolejnych latach poszerzyła swoją działalność o takie kraje jak Polska, Norwegia, Szwecja oraz Anglia.

Rosja stała się artystce bardzo bliska odkąd w 1995 roku przyjechała do Moskwy. Początkowo z grupą znajomych zaczęła pomagać starszym ludziom. Później jej życiowa droga przecięła się z losem bezdomnych dzieci. Spotkanie to było na tyle poruszającym doświadczeniem, że powstał pomysł nakręcenia filmu. Dzieci z Leningradzkiego realizowane były dwa lata przez Hannę Polak i Andrzeja Celińskiego. Obraz opowiada o losach dzieci porzuconych przez rodziców, uciekinierów z domu rodzinnego bądź z domu dziecka, tułających się i walczących o przetrwanie na Dworcu Leningradzkim. Twórcy nie mieli żadnego finansowanego wsparcia, mogli liczyć jedynie na najbliższych przyjaciół i swoje umiejętności. Zdjęcia realizowane były często niewielką kamerą cyfrową bez pomocy ekipy filmowej. Musieli zmierzyć się także z rozterkami natury moralnej i etycznej. Dzieci bardzo szybko zaakceptowały ten projekt, ponieważ znały wcześniej reżyserkę i darzyły ją zaufaniem. Na planie twórcy filmu zetknęli się ze skrajną nędzą i licznymi nałogami. Byli świadkami drastycznych scen bijatyk i  śmierci. Aby nakręcić ten dokument, nie ingerując w filmowaną rzeczywistość, musieli zaakceptować rzeczy, których normalnie się nie akceptuje. Dokument miał na celu nagłośnienie i zwiększenie świadomości społecznej na temat sytuacji bezdomnych dzieci i młodzieży. Był swego rodzaju krzykiem o pomoc, który się opłacił. Zainteresowała się nim stacja HBO, która pomogła przepisać go na taśmę filmową i w sierpniu 2004 r. odbyła się jego kinowa premiera.


Już na kilka lat przed docenionymi Dziećmi z Leningradzkiego Polak zaczęła dokumentować na taśmie filmowej życie młodych ludzi żyjących na wysypisku śmieci na obrzeżach Moskwy. Od 2000 roku przed kolejne czternaście lat towarzyszyła Julii, wówczas dziesięcioletniej dziewczynce. Z zebranych materiałów powstał dokument Marzenie Julii, który jest opowieścią o dorastaniu i marzeniach o przyszłości z dala od miejsca, w którym żyje bohaterka. Jej domem jest Swałka, największe składowisko odpadów w Europie, zaledwie 20 km od stolicy Rosji. Kamera towarzyszy dziewczynie i innym mieszkańcom w różnych okresach ich dramatycznego losu. To intymny portret życia w bardzo trudnych warunkach, a także ludzi będących poza nawiasem społeczeństwa. Sama autorka w jednym z wywiadów mówi: Myślę, że to bardzo uniwersalna historia, która opowiada o pięknie człowieczeństwa, które przejawia się nawet w najbardziej upokarzających warunkach, a może właśnie na przekór wszystkiemu widać je bardziej wyraziście na tle tego horrendum, które się tam odbywa. Dla mnie ten film opowiada też o nas samych. Projekt ten jest również unikalny, ponieważ powstawał na przestrzeni 14 lat[1].

Tłem dla obrazu stają się historyczne i polityczne wydarzenia w Rosji, które umieszczają bohaterów w czasie i przestrzeni, a co za tym idzie widz ma szansę lepiej zrozumieć ich sytuację. Jak wspomina Hanna Polak nie jest to jednak film polityczny. Jest to opowieść uniwersalna, która może, a nawet zdarza się w innych miejscach na świecie. Tak samo jak w przypadku Dzieci z Leningradzkiego tak i w przypadku tego filmu bardzo znacząca była chęć, aby ludzie na świecie mieli świadomość problemu – wielu młodych żyje i umiera na ulicach czy wysypiskach – i starali się go rozwiązać.
Marzenie Julii swoją światową premierę miało w listopadzie zeszłego roku podczas  Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych IDFA w Amsterdamie. Festiwal ten uważa się za jeden najważniejszych festiwali kina dokumentalnego na świecie. Cieszy to tym bardziej, gdyż obraz otrzymał Specjalną Nagrodę Jury. Teraz i polscy widzowie będą mieli okazję poznać historię Julii i jej towarzyszy oraz  przekonać się o niezwykłej wrażliwości estetycznej i szczeremu spojrzeniu na trudny temat Hanny Polak. Docs Against Gravity zaprasza na znakomity dokument i spotkanie z artystką (13.05, godz. 17:30 / Kino Orzeł).


środa, 6 maja 2015

BLOK WSCHODNI / 12th DOCS AGAINST GRAVITY 2015

Czy filmy, w szczególności dokumentalne, odkrywają przed nami rzeczywistość? Na to pytanie każdy z nas będzie mógł odpowiedzieć, wybierając się już tydzień przed bydgoską częścią międzynarodowego festiwalu filmów dokumentalnych Docs Against Gravity na Blok Wschodni. Swego rodzaju prolog da widzowi możliwość zajrzenia za kulisy i okiem kamery obserwowania oraz poznawania nieznanej rzeczywistości Europy Wschodniej. Przeniesiemy punkt ciężkości z oficjalnych doniesień prasowych i telewizyjnych na filmowe spojrzenie twórców i ich trzech głośnych tytułów. Uciekniemy od typowego wizerunku Wschodu, przekraczając granice geograficzne, społeczne i moralne. Poznamy blaski i cienie życia mieszkańców współczesnej Rosji i Ukrainy. Oknem na wschodnią rzeczywistość będą dwa filmy dokumentalne: Pussy Riot. Modlitwa Punka (2013) i Majdan. Rewolucja godności (2014) oraz fabularny: Lewiatan (2014).


Pierwszy z nich Pussy Riot. Modlitwa Punka to „kronika” rzucająca nowy cień światła na kontrowersyjne wykonanie w lutym 2012 roku antyprezydenckiego utworu w soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie. W momencie, gdy dokument miał swoją premierę w styczniu 2013 roku, dwie członkinie Pussy Riot były nadal w więzieniu. Najbardziej szokująca dla zachodnich oczu była świadomość bardzo małego wsparcia dla aktywistek wśród ludności rosyjskiej. Paradoksalnie, to poza granicami swojego kraju stały się one bardzo znane. Kiedy obie, w grudniu 2013 roku, zostały objęte amnestią znalazły swoich odbiorów między innymi w Ameryce. Twórcy Mike Lerner i Maxim Pozdorovkin zdobyli nagrodę specjalną jury na festiwalu w Sundance za ten właśnie dokument.

Pussy Riot. Modlitwa Punka otwiera odważny cytat Bertolda Brechta, iż sztuka nie jest lustrem odbijającym rzeczywistość, ale narzędziem ją kształtującym. W duchu tych słów twórcy pragną przybliżyć widzom wydarzenia sprzed ponad trzech lat. Film ten nie wnika głęboko w definiujące grupę aktywistek wartości czy ich liczne performance. Rdzeniem półtoragodzinnego dokumentu staje się proces sądowy. Nie można jednak zaprzeczyć, że obraz tworzy również fascynujący portret trzech młodych kobiet – członkiń Pussy Riot i zarazem oskarżonych w procesie. W serii retrospekcji kamera cofa się do wydarzeń poprzedzających aresztowanie. Widzimy brawurę, odwagę i determinację, by następnie dostrzec silne osobowości, które wydają się przechodzić pewną transformację podczas filmowania. Obraz zawiera fragmenty różnych programów telewizyjnych, amatorskich nagrań grupy podczas akcji protestacyjnych i wywiadów. Ale najbardziej znaczące momenty pochodzą z ich szczerych rozmów jako więźniów zza szklanej szyby. Możemy dostrzec, jak postrzegają swoją sytuację: surrealistycznie i w rękach Kremla. Zamknięte jak zwierzęta w zoo w otoczeniu kamer i aparatów. Mimo wszystko mamy wrażenie, że i tę sytuację używają jako kolejnego etapu ich sztuki.
Lerner i Pozdorovkin, korzystając z nagrań w sądzie pokazując często fragmenty, których wcześniej zachodnia widownia nie miała szansy zobaczyć. W jednej z takich sceny kobiety, czekając na rozprawę sądową, zastanawiają się, dlaczego tak wielu fotografów nic nie robi. Śmieją się z absurdu tej sytuacji, spekulując, że państwowa telewizja ogłosi ten śmiech jako symbol bezsilności sytuacji czy braku powagi toczącego się procesu. Postanawiają więc przyjąć ponury wyraz twarzy. Twórcy sprawnie tworzą kontrast między aktywistkami Pussy Riot a cyniczną maszyną państwowości w osobie Władimira Putina. Ukazują go w szybkich ujęciach, przechodzącego na czerwonych dywanach bądź wśród wiwatujących tłumów, podczas gdy kobiety tkwią na sali sądowej bądź w więzieniu. Twórcy nie stronią także od zaplecza ideologicznego – wolności słowa, kultu i sztuki –  które co jakiś czas wybrzmiewają z kadrów.

Pussy Riot. Modlitwa Punka daje nam wgląd w losy trzech kobiet i kulturowych zawirowań, które mają miejsce we współczesnej Rosji. Jest to solidne dzieło z fascynującym tematem.


Drugi z tytułów Majdan. Rewolucja godności mówi o serii protestów, które odbyły się w Kijowie, na Ukrainie. Obraz śledzi postępy rewolucji: od pokojowych wieców, które gromadziły pół miliona ludzi do krwawych walk ulicznych między protestującymi a policją. Siergiej Łoźnica stworzył dokument, który odmawia interpretacji (choć montaż nawet minimalny jest formą interpretacji) i jest jednym z nielicznych, którego aktualność może się nie zestarzeć, czyniąc go uniwersalnym i ponadczasowym.

Nie jest to zwykła kronika wydarzeń – brak tutaj gadających głów czy lektora. Otrzymujemy absolutne minimum informacji na czarnych kartach. Na próżno szukać pokazanych w konwencjonalny sposób bohaterów, którzy poprowadzą nas przez chaos zdarzeń. Oparty na faktach wykorzystuje niemal wyłącznie długie ujęcia sfilmowane  od grudnia 2013 do lutego 2014 roku. Reżyser oferuje nam ciąg zamkniętych, statycznych ujęć – kamera rejestruje rzeczywistość, nie ingeruje. W minimalistyczny sposób przechwytuje emocje tłumu. Obserwujemy ludzi kręcących się po placu, wolontariuszy, przechodzimy obok przypadkowo wyśpiewywanych pieśni i wierszy, a w tle słyszymy strumień przemówień i nawoływań. W drugiej połowie filmu dość rygorystyczne metody filmowania sprawdzają się jeszcze lepiej: surowa poetyka oddaje ducha wydarzeń.


Polityka, korupcja, religia i wódka zdominują szary krajobraz nowego obrazu Andrey Zwiagincewa, Lewiatan. U podstaw obrazu jest solidna historia i mocne występy aktorskie. Najistotniejszy jest jednak brutalnie szczery portret narodu, jaki maluje przed nami reżyser. Naród nadal borykający się ze swoją przeszłością, która wywiera znaczące piętno na teraźniejszości. Film bada ciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i poczucie egzystencjonalnej beznadziejności.

Historia zaczyna się w nadmorskim miasteczku na morzu Barentsa, gdzie wraz z żoną i synem z pierwszego małżeństwa mieszka Nikolai. Posiada on dom przekazywany z pokolenia na pokolenie i wieloletnią pracę. Wszystko to jednak ma zostać mu odebrane przez skorumpowanego burmistrza miasta.

Uniwersum filmu dotyka tematyki dobra i zła, korupcji, chciwości i zdrad. Z jednej strony mamy prostego człowieka, który pragnie pozostać na swojej rodzinnej ziemi i wieść dotychczasowe życie. Z drugiej, człowieka żądnego władzy, dla którego nie ma żadnych ograniczeń. Pierwszy zmuszony jest do nierównej walki z biurokracją i wymiarem sprawiedliwości. Jesteśmy świadkami procesu sądowego, odczuwając nieuchronną porażkę naszego bohatera. Nikolai nie poddaje się jednak. W miarę rozwoju historii jego osobiste dramaty zataczają coraz większy kręgi.

Reżyser nie stroni także od obserwacji lokalnej społeczności, w której utracone zostały podstawowe zasady solidarności i nastąpił upadek więzi międzyludzkich. Prawda i życie nie liczą się, a górą są Ci, którzy nie mają żadnych skrupułów. Pojedynczy człowiek musi przegrać.

Tytułowy lewiatan towarzyszy widzom w kilku scenach, będąc trafną metaforą przesłania filmu. W pismach Tomasza Hobbesa oznaczał on despotyczne państwo, a w Starym Testamencie złe moce. Reżyser tworzy gorzki obraz rosyjskiej społeczności z głębokiej prowincji. To kino z wysokiej półki, która zmusza widza do refleksji. I choć nie musimy zgadzać się z przekonaniami czy wizją Andrieja Zwiagincewa, warto poświęcić czas na nadrobienie (obejrzenie) tego tytułu jak i dwóch wspominanych wcześniej.

Bławatne pokazy trzech wspominanych filmów będzie można obejrzeć:
8.05.2015 "Pussy Riot. Modlitwa punka". Mózg godz. 21:30        
9.05.2015 "Lewiatan". Pałac Młodzieży godz. 19:00
10.05.2015 "Majdan. Rewolucja godności". Strefa godz. 19:00

wtorek, 11 grudnia 2012

AKTUALNY PROGRAM

                                                                             
 SERDECZNIE ZAPRASZAMY NA STRONĘ 
WWW.KINO-ORZEL.PL
                                 

sobota, 6 października 2012

Kino Orzeł październik 2012

Kino Orzeł



1 - 3.10
(4.10 jest spotkanie z Nowickim i film "To jeszcze nie wieczór")

"Kochanek rolowej" - 18:00

"Wiedźma wojny" - 20:15


6 - 18.10
(zmiana godz w tygodniu 12 - 18.10)

"Raj: miłość"  - 18:00

Reżyseria: Ulrich Seidl

Obsada: Maria Hofstätter, Margarete Tiesel, Inge Maux

Tytułowy "raj" to okolice nadmorskich kurortów w Kenii, gdzie Europejki w średnim wieku (tzw. "sugar mamas") udają się na poszukiwanie "beach boysów" - młodych Afrykańczyków, którzy za pieniądze spełniają ich seksualne fantazje. Dla osamotnionej Teresy, matki dojrzewającej nastoletniej córki, to wymarzone miejsce na huczne spędzenie pięćdziesiątych urodzin. Decyzję podejmuje bez wahania. Zostawia pod opieką córkę i jedzie na wakacje do kenijskiego kurortu z nadzieją na znalezienie miłości i przeżycie seksualnej historii swojego życia...

Zwiastun:
http://www.youtube.com/watch?v=vNmrsvw-1nc

"Margaret" - 20:15

Reżyseria: Kenneth Lonergan

Obsada: Anna Paquin, Matt Damon, Mark Ruffalo, J. Smith-Cameron

Siedemnastoletnia dziewczyna staje się świadkiem tragicznego wypadku drogowego, w którym ginie młoda kobieta i powoli zdaje sobie sprawę, że nieświadomie mogła się do niego przyczynić.

Zwiastun:
http://www.youtube.com/watch?v=JnQK--qmjFQ

19.10 - 1.11


"Pozdrowienia z raju" - 18:00
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=51269

"W drodze" - 20:15
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=46536